Zmartwychwstanie – dzień później

Grób jest jak pewność. Nigdy nie mamy podobnej pewności w odniesieniu do człowieka żywego. Z grobem jest inaczej. Kiedykolwiek pójdziemy zanieść kwiaty, wejdziemy na cmentarz bez zapowiedzi – on tam jest. W sposób pewny i martwy.

To żywi kojarzą się z nadzieją, ale i z niepewnością. Niepewnością tego, co zrobią, gdzie ich spotkamy albo gdzie ich już nie znajdziemy. (Nie)pewna cena nadziei i życia.

Jasny schemat śmierci i niepewność życia. Nierozłączna para. Tak jest i tak już pozostanie. Życie zabiera pewność, ale daje nadzieję. Ona wychodzi z grobu pewności i wchodzi w świat niepewności żywych ludzi. A przy grobie pozostanie informacja: „Nie ma jej tu”.

Gdzie więc jest? Gdzie jest On, gdzie jest nadzieja? A może lepiej zapytać, gdzie Go na pewno nie ma, gdzie nie ma nadziei? W grobie. Poza nim, nadzieja może być wszędzie, tak jak wszędzie może być On.

Częściej jednak wybieramy pewność. Grobową pewność. Bo przynajmniej o niej możemy powiedzieć: „tu”. Bo przecież tak bardzo nie lubimy tajemnic…

Autor

Jarosław Andrzej Sobkowiak

Dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej i Cyfrowej UKSW, nauczyciel akademicki, Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW, Katedra Teorii, Etyki i Prawa Mediów. Aktualny zakres badań: kognitywistyka komunikacji, etyka i metaetyka dziennikarska, komunikacja religijna. Wcześniejsze badania: hermeneutyka filozoficzna, podmiot w procesie komunikacji, nowy porządek moralny a nowy porządek światowy