Ułatwienia dostępu

Słowo daje moc

Słowo daje moc. Mamy na to wystarczająco dużo dowodów z codziennego życia. Jak często nawet nie docieramy do rzeczywistości, pozostając na słowie, a właściwie na jego mocy. Powtarzane kłamstwo zyskuje siłę prawdy, dezinformacja potrafi przylgnąć do naszej świadomości jak słowo kogoś bliskiego. Słowo daje moc: raz niszczącą, gotową zranić człowieka, pozbawić go godności, innym razem podnosząc, dając nadzieję, otwierając perspektywę. Idziemy za słowem, ale dopiero doświadczenie życia i przyjęcie słowa pokazują, jakie ono przynosi owoce. Podobnie ze słowem Pisma Świętego, liturgii, modlitwy. Na poziomie wypowiadanych słów trudno odróżnić człowieka wierzącego od niewierzącego. To dokonuje się dopiero na poziomie owoców, jakie przynosi słowo.

Słowo w liturgii. Przed ewangelią czynimy trzykrotny znak krzyża na czole, ustach i sercu. Tymi znakami prosimy, by Bóg otworzył nasz umysł, nasze usta i serce. Ważne, by przyjąć fakt – czynimy to naszym rozumem, który jak filtr zatrzymuje słowo lub pozwala mu wniknąć dalej. Przyjmujemy tę prawdę ustami, kiedy jesteśmy gotowi ją wyznać wobec drugiego człowieka i wreszcie przyjmujemy sercem, by to co rozumiemy i co głosimy, miało miejsce w naszym życiu. W ten sposób Prolog do Ewangelii według św. Jana przypomina, że Boga nikt nigdy nie widział, pouczył Syn, ale my też Go nie widzieliśmy w innej postaci niż w wierze, ci zaś, którzy widzieli Jezusa za swojego życia, nie zawsze rozpoznali w Nim Syna Bożego. Tak więc Boga nikt nigdy nie widział.

Jak więc poznać Boga w Jezusie? Przede wszystkim przez moc, jaką odkrywamy w sobie. Pierwszym miejscem objawienia mocy jest człowieczeństwo. Nie można stać się człowiekiem wiary w Boga-Człowieka przyjmując tylko bóstwo i sprowadzając wiarę do spraw świętych. Poznać Boga w Jezusie, to rozpoznać Go w swoim człowieczeństwie. I jak Ewangelia Jana potrzebuje prologu, tak nasza wiara potrzebuje człowieczeństwa, by mogła się ukonkretnić. Drugim miejscem objawienia mocy Boga jest Eucharystia. Ona składa się ze słów i znaków. Ale najpierw przyjmujemy słowo, ono daje fundament dla zrozumienia znaku. Potwierdzeniem zaś rozumienia znaku jest moc, którą on daje – moc przyjęcia, moc przemiany i moc misji.

Wiara jest procesem, który jednoczy. Dla świętego Tomasza z Akwinu  samo przyjęcie Eucharystii w znaku bez przygotowania i samo przyjęcie znaku bez adoracji nie daje mocy – pozbawia skutków sakramentu. I drugi moment ukazujący proces wiary – Słowa i Eucharystii – to język i miłość. Nie mamy innego języka wielbienia Boga i komunikacji z człowiekiem. Nie mamy innego serca dla miłowania Boga i otwarcia na drugiego człowieka. Moment integracji języka i miłości najlepiej pokazuje, czy przyjęliśmy Jego moc.

Autor

Jarosław Andrzej Sobkowiak

#WiaraRozumDialog #SztucznaInteligencja #EtykaMediow #KognitywistykaKomunikacji #MediaStudies//#FaithReasonDialogue #ArtificialIntelligence #MediaEthics #CognitiveCommunication #MediaStudies