Oczekiwanie

Nadzieja zawieść nie może. Chciałoby się dopowiedzieć: Oj może, może! I jakże często zawodzi. Chyba nie jestem osamotniony w przeżywaniu pewnych bardzo konkretnych planów, które były planami terminowymi. Wyznaczało się dla nich określone miejsce w kalendarzu, potem w nowym kalendarzu, potem w elektronicznym kalendarzu (bo łatwiej przesuwać). A potem już zaczynało się przesuwać granicę wstydu, by móc udawać, że przecież nic się nie stało. Nadzieja potrafi zawodzić, bo stoję za nią ja, albo inne ludzkie ja. Nadzieję w teraźniejszości można by zabezpieczyć, gdyby teraźniejszość zależała od nas. Ale nie zależy, a przynajmniej nie zależy do końca.

I dlatego coraz bardziej podejrzliwie patrzymy na nadzieję, a właściwie nadzieje – nasze, ludzkie. Kiedy kolejne zawodzą człowiek stawia sobie pytanie o to, czy jeszcze ktoś go potrzebuje, czy jego egzystencja ma jakiś sens. Wyjścia generalnie znajduje dwa: albo rozpacza, że nikomu nie jest już potrzebny, albo staje się płytkim aktywistą potrzebnym wszystkim… do czasu.

Nadzieja ma jednak sens, jeśli założy się egzystencję Kogoś, dla kogo ciągle jestem ważny, nawet z zawalonymi ludzkimi planami.

Po to między innymi jest Adwent.

Autor

Jarosław Andrzej Sobkowiak

Dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej i Cyfrowej UKSW, nauczyciel akademicki, Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW, Katedra Teorii, Etyki i Prawa Mediów. Aktualny zakres badań: kognitywistyka komunikacji, etyka i metaetyka dziennikarska, komunikacja religijna. Wcześniejsze badania: hermeneutyka filozoficzna, podmiot w procesie komunikacji, nowy porządek moralny a nowy porządek światowy

2 myśli do „Oczekiwanie”

  1. Bardzo poruszyła mnie ta notka. Sama od dwóch tygodni leżę w łóżku z zapaleniem oskrzeli. Miałam tyle planów, kalendarz zapełniony, co do godziny. A tu nagle nici. Wszystko poprzewracało się do góry nogami.

    Jednak uznaję ten czas za zbawienny.
    Odpoczynek od tego całego pędu.
    I w ciszy, spokoju w końcu udało się usłyszeć szept Boga. Pokazał tyle spraw,które trzeba naprawić.. Gdyby nie choroba, pewnie przy najmniej w najbliższym czasie, w ogóle bym ich nie zauważyła…

    Chwała Mu za to..

  2. to prawda. On-Ten Ktoś wchodzi w ludzkie plany, zamierzenia,terminy,spotkania, przewraca wszystko do góry nogami w najmniej oczekiwanym momencie, ale paradoksalnie, poprzez to porządkuje stare, zepsute relacje, zbliża ludzi,ukazuje właściwy sens czasu i pokazuje co jest naprawdę ważne.

Możliwość komentowania jest wyłączona.