Mamy oczy i uszy… Tylko po co?

Trudno być niewidomym i głuchym. I nawet jeśli stworzymy świat tolerancji i bez barier, nie potrafimy zmienić jednego – znieść bariery braku pełnych przeżyć i doznań. Gdyby tym ludziom przywrócić wzrok i słuch, jak wielka byłaby radość w niejednym życiu.

Podobnie dzieje się w życiu duchowym. Ilu młodych, wspaniałych ludzi nie widzi działania Boga w ich życiu. Ilu mając wspaniały słuch nie usłyszało Boga. Ilu mając zdolności oratorskie nie odważyło się powiedzieć coś Bogu.

Mamy oczy i nie widzimy, uszy i nie słyszymy, bo jesteśmy zamknięci w kręgu własnych schematów i oczekiwań. Wielu z nas miało zapewne doświadczenie czekania na jakiś prezent. I kiedy przyszedł moment obdarowania, pomimo otrzymania wielu prezentów nie doświadczyliśmy radości obdarowania. Nie doświadczyliśmy, bo nie znaleźliśmy prezentu oczekiwanego.

Otworzyć oczy i uszy na to co niesie życie, co niesie wiara, z czym przychodzi do nas drugi człowiek. Może dlatego mówimy, że nie ma cudów, bo cud przekracza naturę naszych oczekiwań. I chociaż mamy oczy, uszy i wymowny język, ciągle pozostajemy w świecie barier podtrzymywanych oczekiwaniem tylko tego, czego się spodziewamy.

Autor

prywatne

Jarosław Andrzej Sobkowiak

cognitive science, anthropology of communication, media ethics, media and artificial intelligence, UKSW Knowledge Base - team leader // kognitywistyka, antropologia komunikacji, etyka mediów, media a sztuczna inteligencja, Baza Wiedzy UKSW - przewodniczący zespołu https://bazawiedzy.uksw.edu.pl

Verified by ExactMetrics