Ile razy przebaczać i dlaczego?

Czy dlatego tyle razy mam przebaczać, bo nie umiem zapominać? Czy jednak przebaczenie jest zapominaniem? Wymuszać zapomnienie, byłoby czymś absurdalnym. Jak można zapomnieć, że X oszukuje, kradnie? Przebaczenie nie jest naiwnością. Jak więc przebaczać nie zapominając? Kartezjusz powiedział kiedyś, że nawet Bóg nie może sprawić, by się nie stało, co się stało. Przebaczenie nie jest więc zapominaniem, lecz ustaniem nienawiści.

Dlaczego wybaczamy? Niektórzy powołują się na zdanie z Ewangelii „odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”. Ale o jaką niewiedzę chodzi? Błąd nie tkwi w świadomości, ale w woli i w sercu.

WOLA. Przebaczenie nie jest zapominaniem, ale próbą zrozumienia motywów sprawcy. Wola cechuje się skłonnością do czegoś. Ale skłonność kształtuje się w pewnym procesie, a na ten proces często mają wpływ inni. Ile razy przebaczać? Można to zamienić na pytanie: Ilu ludziom przebaczać? To dlatego trzeba tyle razy.

SERCE. Przebaczenie nie jest zapominaniem. Czy trzeba jednak nienawidzić, by pamiętać? Ile razy przebaczać? Tyle razy, ile usiłując pamiętać, zaczynam nienawidzić. Przebaczyć, to za każdym razem, kiedy się przypomni, przestać nienawidzić.

Przebaczyć to wyrzucić z serca nienawiść. Są dwie kategorie ludzi, którym nawet Bóg nie może przebaczyć. Katom – którzy w sercu nie żałują. Ofiarom – które w sercu nie przestają nienawidzić. Co łączy wtedy kata i ofiarę? Zajęte nienawiścią serce.

Autor

Jarosław Andrzej Sobkowiak

Dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej i Cyfrowej UKSW, nauczyciel akademicki, Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW, Katedra Teorii, Etyki i Prawa Mediów. Aktualny zakres badań: kognitywistyka komunikacji, etyka i metaetyka dziennikarska, komunikacja religijna. Wcześniejsze badania: hermeneutyka filozoficzna, podmiot w procesie komunikacji, nowy porządek moralny a nowy porządek światowy