Czy wierzący nie powinien spać?

Pytanie na pozór naiwne i odpowiedź dość oczywista. A jednak Bóg przychodzi w nocy. Może nie chodzi o porę, ale o doświadczenie bezradności. Człowiek potrafi przechodzić w wierze od euforii do momentów mistycznej „nocy ciemnej”, czyli takiego poziomu znużenia, po którym może być już tylko sen.

Bóg zna naszą naturę i dlatego reinterpretuje biblijne znaki czuwania. Jednym z takich znaków było przepasanie bioder. Oznaczało gotowość. Sługa musiał mieć pas na biodrach tak długo, jak długo nie wrócił jego pan. Podobnie można odnieść to do wiary.

W Wieczerniku Jezus sam przepasał biodra i umył uczniom nogi. Ale ten znak to nie tylko znak służby, to również pokazanie, że teraz tym, który będzie czuwał i czekał na powrót jest Jezus. To nie Bóg ma wrócić do człowieka, to Jezus czeka na nasz powrót do Ojca. Czeka, przepasany, służąc człowiekowi na każdym etapie jego drogi.

Czeka, tylko czy ja zmierzam do domu Ojca?

Autor

Jarosław Andrzej Sobkowiak

Dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej i Cyfrowej UKSW, nauczyciel akademicki, Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW, Katedra Teorii, Etyki i Prawa Mediów. Aktualny zakres badań: kognitywistyka komunikacji, etyka i metaetyka dziennikarska, komunikacja religijna. Wcześniejsze badania: hermeneutyka filozoficzna, podmiot w procesie komunikacji, nowy porządek moralny a nowy porządek światowy