Odsłona pierwsza – Judasz. Grzech nie zaczyna się w momencie popełnienia. To właśnie dlatego spowiadamy się z myśli i mowy, najpierw z myśli. Bo czasem wystarczy sama myśl. Ta intuicja gości w naszej świadomości. To dlatego, kiedy czujemy się niepewnie, pytamy drugą osobę: o czym myślisz? Jesteś tu, ale myślami jesteś gdzie indziej. Judaszowa sprzedaż Boga nie rozpoczyna się od srebrników, rozpoczyna się od powzięcia myśli. Od sprzedaży kogoś w myślach, dopiero potem przychodzi słowo i uczynek.
Odsłona druga – Eucharystia. Jezus daje siebie w chwili zdrady, nie jako nagrodę, lecz wybór. Wybór komunii jako symbolu jedności z Bogiem. Jednocześnie uczy, że to nie Bóg pozbawia komunii, lecz sam człowiek dokonuje takiego wyboru. Jeśli uważasz inaczej, to bierz i jedz!
Odsłona trzecia – Piłat. Boga nie trzeba zdradzać przez wrogość, wystarczy milczenie i przyzwolenie na to, że wyrok wydadzą inni. Powszechne umywanie rąk, powszechny brak decyzji – w pracy, w domu, w relacjach. Ja tylko milczę, tylko milczeniem przyzwalam, tylko umywam ręce.
Odsłona czwarta – Wielki Tydzień. Dni dające okazję wybrać jeszcze raz. Wybrać pomiędzy zajęciem stanowiska a zdradą w myślach, pomiędzy komunią a ucieczką w noc jak Judasz, pomiędzy jasną postawą a umywaniem rąk. Droga krzyżowa nie jest fatum, lecz wyborem. Można na nią nie wchodzić, Jerozolima była dostatecznie duża, by pójść inną drogą. Warszawa też!
