Autyzm

Na 1 listopada zapowiadana jest kampania „Przerwa w komunikacji” polegająca na tym, że tego dnia większość portali społecznościowych nie będzie dostępna dla użytkowników. Celem jest wsparcie fundacji działających na rzecz autyzmu. Jednodniowe odcięcie od komunikacji ma najpierw uświadomić ponad czterem miliardom ludzi co oznacza autyzm dla człowieka. Pozostanie w swoim świecie, świecie pozbawionym kontaktu z innymi. Przy okazji organizatorzy liczą na finansowe wsparcie w słusznym celu.

Chciałbym jednak przy tej okazji zwrócić uwagę na inny, pozytywny „skutek uboczny” tej kampanii. Otóż 1 listopada w tradycji Kościoła jest Uroczystością Wszystkich Świętych. Przywołuje ona jedną z tajemnic naszej wiary – świętych obcowanie, to znaczy komunikację Kościoła pielgrzymującego (żyjących) z Kościołem oczyszczającym się (zmarli w czyśćcu) oraz Kościołem chwalebnym (tych, którzy dostąpili już chwały nieba). I właśnie w tej perspektywie każdy z nas korzystających z dobrodziejstwa komunikacji ma szansę uświadomić sobie świat naszego autyzmu. Zamknięcia w świecie pozornej wiedzy, pozornych informacji i pozornej komunikacji. Ma również szansę uświadomić sobie bogactwo świata duchowego, z którym na co dzień prawie nie mamy kontaktu. Możemy zatem pomóc sobie nawzajem. My – naszym wsparciem – chorym na autyzm zdefiniowany. Oni nam, w przekraczaniu naszego autyzmu nieuświadomionego.

Każde zacieśnienie świata ludzkich odniesień wzmaga siłę walki o pokonywanie krępujących barier. Może więc to wspólne święto sprawi, że uświadomimy sobie nieco inaczej pojęty autyzm, który dotyka nas wszystkich.

Może więc sprawić, aby ten dzień – nie tracąc religijnego charakteru dla wierzących – stał się również dla poszukujących i wątpiących dniem poszerzania horyzontów naszego komunikowania, dniem komunikacji duchowej.

Autor

Jarosław A. Sobkowiak

Nauczyciel akademicki. Zakres badań: antropologia i aksjologia kultury, etyka, hermeneutyka filozoficzna i teologiczna, moralność w aspekcie "intellectus fidei".

Jedna myśl do “Autyzm”

  1. Niedawno mieliśmy dzień bez samochodu. Pan Prezydent Krakowa przyjechał do Ratusza rowerem, a Pani Prezydent Warszawy jechała do pracy tramwajem. Ja stałem w korkach jak codzień. Mieliśmy dzień bez papierosa, dzień ludzi starszych, dzień sprzątania świata. Żyjemy w XXI wieku inaczej niż żyli nasi przodkowie w XIX czy XX wieku i takie dni mają nam uświadomić wartości które są ważne, a których na codzień nie zauważamy. Ale skutek takiego oddziaływania jest minimalny. Mamy mało czasu na refleksję, bo ciągle żyjemy w biegu. 1 listopada znów zatrzymamy się na chwilę, pomyślimy memento mori, a potem?

Możliwość komentowania jest wyłączona.